niedziela, 2 marca 2014

Podsumowanie lutego

  Luty to był cudowny miesiąc - nie tylko dzięki książkom, lecz również przez wyjazd, który skutecznie umilił mi czas. Pytał ktoś, czy coś o nim napiszę. Odpowiedź: już niedługo możecie się spodziewać krótkiego posta o Sycylii :)

A co do samego podsumowania: 

Wychodzi na to, że muszę czytać średnio... 12.8 cm miesięcznie i się wyrobię :) Dam radę... chyba!

A jak Wam minął luty? Macie się czym pochwalić czy leniuchowaliście? Piszcie!

Aaaaa, no i dalej sprzedaję książki: http://in-corner-with-book.blogspot.com/2014/02/sprzedaje-ksiazki-czyli-poszukiwania.html
Do nich doszła jeszcze "Dziewczyna w stalowym gorsecie" gdyby komuś się marzyła ;) W razie czego na moim FP jest album z "cennikiem" :)

11 komentarzy:

  1. Hehe, ja nie leniuchowałam:P
    Gratuluję wyników :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyników! mój luty był tak intensywny, że nie miałam zbyt wiele czasu na blogowanie:/ Mam nadzieję, że w marciu wszystko wróci do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję, bardzo dobre wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstyd się przyznać jaki słaby był u mnie luty pod względem ilości książek...
    strony to nadrabiaja - 1306 ta liczba będzie mi się po nocach śniła... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne wyniki. Wielkie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie leniuchowałam - dużo czytałam :D
    Nie mogę się doczekać relacji z Sycylii :) I gratuluję Tobie wyników :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi luty przeleciał jak z bicza strzelił i robiłam masę epickich rzeczy, ale szczerze mówiąc po prostu rzadko kiedy miałam czas na lekturę :>
    O, post o Sycylii będzie fajny, czuję to.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja. Słowa nie zawsze chcą płynąć tak, jakbym sobie tego życzyła, ale blokadę łatwiej przełamać wiedząc, że ktoś po drugiej stronie ekranu przeczyta tych kilka zdań.

Staram się odwiedzać blogi komentujących, jednak wybaczcie, jeśli zdarzy mi się nie zajrzeć do Was. Będę nadrabiać moje zaległości - nie krępujcie się zatem linkować do siebie :)