
"Kamizelka" to kilkanaście stron, które przekazują więcej, niż
kilkutomowa powieść. Prosta historia małżeństwa dotkniętego chorobą. Ta
historia obudziła we mnie mnóstwo emocji, skłoniła do rozmyślań jak mało która.
Jest to chyba najlepsza z trzech wymienionych tu nowel, najdłużej błądziła mi
po głowie.

"Mendel Gdański" to ostatnia nowelka. O tej, bez powtarzania się,
mam do powiedzenia najmniej... Niesprawiedliwość, jaka spotkała Mendla bolała
mnie, jego argumenty wzruszały mnie, a ostatnie zdanie złamało mi serce.
Nowele są krótkie, pół godziny na każdą wystarczy, by je przeczytać. A
warto. Bo choć może się wydawać, że na kilkunastu stronach niewiele można
zamieścić, okazuje się, że one przekazują więcej, niż jesteśmy w stanie sobie
wyobrazić. Język każdej z nich jest przystępny i zrozumiały, toteż myślę, że
warto poświęcić każdej z nich trochę czasu!
Krótka forma z założenia musi być bardzo skondensowana. Jest miejsce na treść i dopowiedzenia czytelnika. Nowele Prusa i Konopnickiej wspominam z resztą bardzo dobrze. :)
OdpowiedzUsuńMiłego czytania "Lalki" :)
Uwielbiam twórczość Prusa jest zwyczajnie cudowna, stąd też nie dziwię się uznania dla "Kamizelki" w tym poście :) "Lalka" również świetna, życzę miłego czytania i jestem pewna, że takie będzie. Najlepsza lektura szkolna jaką dotychczas przeczytałam. Emocjonująca powieść.
OdpowiedzUsuń~ Muśnięcie Śmierci
http://marzenieliterackie.blogspot.com/
Ostatnio nauczyłam sie lubić lektury szkolne.
OdpowiedzUsuńkruczegniazdo94.blogspot.com
Mi zazwyczaj lektury szkolne przypadają do gustu, a z wiekiem nauczyłam się też doceniać nowele. Stąd czytałam tylko "Kamizelkę", ale na pewno to nadrobię! Uważam, że warto poświecić tę małą chwilkę dla takiego przekazu ;)
OdpowiedzUsuńCzytałam kiedyś kilka nowel i pamiętam je do dzisiaj.
OdpowiedzUsuńczytałam wszystkie, chociaż Miłosierdzie gminy z własnej inicjatywy. zgadzam się, że Kamizelka daje do myślenia. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się co do "Kamizelki". Mimo, że jest to bardzo krótkie dzieło, to i tak zawiera w sobie bardzo wiele ważnych wartości i potrafi wzbudzić wiele emocji ;)
OdpowiedzUsuńAleja Czytelnika
Czytałam tylko pierwszą pozycję i naprawdę miło ją wspominam :-)
OdpowiedzUsuń"Lalka" to jedna z lektur, których czytanie szło mi jak po grudzie. Po prostu nie mogłam uwierzyć w to, jak Wokulski może być tak głupi - wielki przedsiębiorca, a traci głowę dla młodej dziewczyny, którą widział raz w życiu i która jest niesamowicie pusta. Ta lektura budziła we mnie taką irytację, że co chwila wywracałam oczami i odkładałam ją na bok. Za to nowelki są o wiele lepsze.
OdpowiedzUsuńBooks by Geek Girl
Mi tam się Lalka nawet podoba, ale zgadzam się - Wokulski biega za Izką jak zakochany małolat... :P
UsuńWszystkie czytałam jeszcze w szkole i szczerze się przyznam, że nie za dużo z nich pamiętam, więc pewnie do nich wrócę ;)
OdpowiedzUsuńNie mogłam przebrnąć przez Lalkę, ale paradoksalnie wybrałam ją do pracy maturalnej ;) Nie przepadam za nowelkami, ale nie mówię nie. ;)
OdpowiedzUsuń