poniedziałek, 15 lipca 2013

Recenzja #41 "52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca" PRZEDPREMIEROWO


Tytuł: 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca
Oryginalny tytuł: 52 reasons to hate my father 
Autor: Jessica Brody 
Wydawnictwo: Fabryka słów 
Ilość stron: 408 
Moja ocena: 8/10
  
Historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu

Zbliża się najszczęśliwszy moment w życiu Lex. W dniu swoich osiemnastych urodzin ma otrzymać od „kochającego tatusia” czek na 25 milionów dolarów. To jej upragniona swoboda i wolność, która należy się „z urodzenia” każdemu członkowi rodziny. 

Tymczasem ojciec odracza środki z funduszu powierniczego o 52 tygodnie. Młoda celebrytka znana dotychczas z pierwszych stron gazet, kanałów informacyjnych oraz imprez dla vipów, musi poznać smak pracy. 



  Lexington Larabee - córka jednego z najbogatszych ludzi. Nie sprawia dobrego pierwszego wrażenia. Gdy ją poznajemy na myśl nasuwają się myśli typu "jak można tak rozpuścić dziecko...?". Ciągle chowa urazę do swojego ojca, którego prawie nigdy nie ma z rodziną, chyba że może się pokazać przed kamerami. Dziewczyna czeka tylko na swój czek, możliwość opuszczenia domu. Odroczenie środków jest najgorszym, co mogło się jej przydarzyć, a fakt, że ma być pilnowana przez jednego z pracowników ojca tylko pogarsza całą sprawę. 
Dziewczyna wydaje się po prostu rozpieszczoną nastolatką, ale tak na prawdę nie jest to do końca jej wina. Mimo, że posiada ojca, to jest wychowywana bez niego, w atmosferze dającej jej poczucie, że nic nie musi robić. Nie zna całej prawdy o swojej matce, jest karmiona tym, co stało się oficjalną formułką na wszelkie pytania o nią, sprawia wrażenie nieco opuszczonej przez ludzi, którzy powinni z nią być. Autorka bardzo dobrze wykreowała tę postać. Choć jej wierzchnia warstwa jest po prostu rozwydrzoną lalunią, to tak na prawdę skrywa ona wiele uczuć i wątpliwości. Jeśli chodzi o jej charakter, to czytając jesteśmy świadkami wielkiej metamorfozy. Luke, ojciec Lex, oni również skrywają swoje sekrety, również są głębszymi postaciami. Bohaterowie są zdecydowanie mocną stroną książki.

  Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po akcji - obawiałam się, że każdy rozdział będzie poświęcony innej pracy i niczemu innemu, choć wydawało mi się to mało prawdopodobne. Na szczęście, choć były rozdziały poświęcone temu głównemu wątkowi 52 prac, to autorka wplotła w fabułę inne zdarzenia. Akcja posuwała się do przodu w ładzie, nie pozostawiała wątpliwości, nie nużyła. Momentami była nieco przewidywalna, aczkolwiek która książka nie ma takich momentów? 

  Sposób pisania ogólnie mi się podobał. Autorka posługuje się łatwym językiem, przez co książkę bardzo przyjemnie się czyta. Niestety wystąpił jeden element, który czasem mnie irytuje, a czasem dodaje książce uroku. Tu wyszło na to pierwsze. Mianowicie, chodzi mi o to, że czasem bohaterka jakby się zwracała bezpośrednio do nas. Nie zawsze to lubię, tu nie spodobało mi się to. Nie wiem, od czego to zależy. 

  Ogólnie rzecz biorąc - książka może nie należy do tych bardzo ambitnych, aczkolwiek wydaje mi się, że autorka wpadła na świetny pomysł, jeśli chodzi o fabułę, i sprostała moim oczekiwaniom. Czyta się szybko i naprawdę miło. Jest to idealna książka na wakacje: lekka, ciekawa, wciągająca. 

  + Mam dla was fragment powieści - KLIK



35 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że naprawdę mnie zaciekawiłaś :D
    Będę musiała ją przeczytać ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Po tylu zapowiedziach i tych przedpremierowych recenzjach musze w końcu przeczytać książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale jakoś ta książka do mnie nie przemawia. Chyba sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakos nie jestem do niej do konca przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ochota na tę książkę rośnie z każdą recenzją. Muszę ją dorwać niebawem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taką wielką ochotę na przeczytanie tej książki, że sobie nie wyobrażasz. Twoja recenzja "dolała oliwy do ognia" i muszę ją mieć! Jeśli chodzi o cała fabułę itp. uważam, że to świetny pomysł, i fakt może mało ambitny, ale bardzo chętnie się z nim zapoznam. A i jeszcze, ja nienawidzę w żadnej książce, zwracania się do czytelnika. To takie irytując .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie było często zwracania się "do nas". A co do ambicji - takie książki też są potrzebne :) Nie można ciągle czytać ciężkich lektur, bo się człowiek załamałby!

      Usuń
  7. Kolejna pozytywna opinia, muszę koniecznie przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie mam ochoty na czytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. o, jak dobrze że dosyć krótka recenzja. tyle ich! ale czytam każdą, bo mam ochotę na tę książkę i jestem ciekawa, czy każdemu się podoba. jak na razie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow. Jakoś nie interesowała mnie wcześniej specjalnie ta książka. Ale teraz chyba zacznę się za nią rozglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już czytałam i bardzo mi się podobała. Masz rację - Lexi przechodzi niesamowitą metamorfozę, patrząc na to, co zastajemy na samym początku.
    Mi troszkę brakowało pełnej listy tych 52 prac - nie były to zajęcia bez znaczenia - mogła zostać dodana lista jako dodatek do książki - tak jak te sprawozdania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam, aż dojdzie - mam w planach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Coraz więcej czytam o tej książce na blogach... trzeba się w końcu za nią rozejrzeć i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po obejrzeniu trailera książki wydawała mi sie to zabawna historia, taka komediowa opowieść, wiem jednak, że na pewno jej nie kupię, moze kiedyś spotkam w bibliotece. ;P

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie również książka niesamowicie się spodobała i jakoś nie przeszkadzało mi to, że główna bohaterka zwracała się bezpośrednio do mnie - czułam się jak jej koleżanka :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio bardzo głośno o tej książce i widzę kolejną pozytywną opinię, więc chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że książka byłaby w stanie mnie zaciekawić swoją treścią, dość ciekawie się zapowiada, fabuła jest intrygująca. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam juz kiedys o niej, jeszcze przed premierą, bardzo chętnie bym się za nią zabrała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekam na nią odkąd dowiedziałam się kiedy będzie premiera. Teraz jeszcze bardziej nie mogę się doczekać. Brakuje mi lekkiej książki, idealnej na tak upalne lato.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejna pozytywna opinia- chyba muszę się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nominowałam cię do The Versatile Blogger

    http://www.ksiazkimoni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdy tak poleca, że może też się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nominowałam się do: Versatile Blogger Award
    więcej na:http://moonatyczka.blogspot.com/2013/07/versatile-blogger-award-nominacja.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Już przeczytałaś :)? Ja jeszcze czekam na tę książkę. Wygrałam ją w konkursie i już nie mogę się doczekać jak rozpocznę swoją przygodę z 52 powodami, dla których nienawidzę mojego ojca hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widać, że nie ambitne, jednak pomysł dobry.

    lekkiebzdury.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Od dawna już mam chętkę na tą książkę :)
    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Koniecznie muszę przeczytać! : )

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam, świetna książka:)

    OdpowiedzUsuń
  29. mnie jakoś nie ciągnie do tej książki, także raczej ją sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gdy widzę tę okładkę, to mam wrażenie, że jest to jakiś magazyn, a nie książka. Fabuła w ogóle do mnie przemawia, w mojej głowie ułożył się już scenariusz tej historii. Nie wiem, czy chcę sprawdzić, jak się sprawy mają naprawdę. Tego typu metamorfozy bohaterów wolę oglądać na ekranie telewizora, niż o nich czytać.

    OdpowiedzUsuń
  31. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO "VERSATILE BLOGGER"!
    Szczegóły na moim blogu :)
    http://recenzentki-ksiazkowe.blogspot.com/2013/07/pierwsze-nominacje.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Kolejna pozytywna opinia na temat tej książki, chyba naprawdę się na nią skuszę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Z każdą pozytywną recenzją nabieram coraz większej ochoty na tę ksiązkę :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja. Słowa nie zawsze chcą płynąć tak, jakbym sobie tego życzyła, ale blokadę łatwiej przełamać wiedząc, że ktoś po drugiej stronie ekranu przeczyta tych kilka zdań.

Staram się odwiedzać blogi komentujących, jednak wybaczcie, jeśli zdarzy mi się nie zajrzeć do Was. Będę nadrabiać moje zaległości - nie krępujcie się zatem linkować do siebie :)