niedziela, 12 lipca 2015

#159 "Portret Doriana Graya"

Tytuł: Portret Doriana Graya
Oryginalny tytuł: The picture of Dorian Gray
Seria: -
Autor: Oscar Wilde
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 304

Dorian jest niezwykle urodziwym młodzieńcem. Jego przyjaciel, Bazyli, zauroczony jego wyglądem maluje jego portret. Po ukończeniu dzieła, Dorian, zachwycony swoją urodą i przerażony możliwością jej utraty, wypowiada życzenie, by to obraz, z biegiem lat, tracił młodość. Marzenie się spełnia, lecz cena, jaką mężczyzna za to płaci jest wielka. 


PO PIERWSZE: BOHATEROWIE

Czytając nie potrafiłam się nadziwić, jak można stworzyć tak idealnych bohaterów. Tytułowy Dorian, wbrew pozorom, wydawał mi się tylko pretekstem do działania dwóch innych postaci: Bazylego Hallwarda - malarza, oraz Hanryka Wottona - zepsutego szlachcica kierującego się własnymi zasadami. Ten drugi miał duży wpływ na działania młodego Doriana. Z interpretacją tekstu u mnie cienko, jednak wydaje mi się, że tych dwoje pokazuje dwie siły działające na człowieka - dobro i zło, gdzie zło potrafi tak człowieka omamić, że ten jest w stanie sprzedać duszę. 
Sam Dorian jest również postacią niezwykle barwną i dynamiczną. Na jego przykładzie świetnie widać miotanie się człowieka między chęcią używania życia i (wiecznej) młodości, a strachem przed wykryciem postępków, wyrzutami sumienia. Bo, choć wydaje się, że wszystkie konsekwencje czynów przechodzą na portret, to tak naprawdę w samym Dorianie również się to odbija. 
 "Nauczyłem się kochać tajemniczość. Ona jedna chyba może uczynić życie niezwykłym i cudownym. Najpowszedniejsza rzecz zyskuje urok, gdy się ją zachowuje w tajemnicy."

PO DRUGIE: AKCJA
Przyznać trzeba, że pomysł, na jaki wpadł autor, jest niezwykły. Większość akcji opiera się na korzystaniu z życia przez wyższe warstwy społeczeństwa. Mimo braku szybkiego tempa akcji czy też jej zaskakujących zwrotów przez znaczną część powieści, tekst wciąga niesamowicie i bardzo szybko się go czyta. Pod koniec wydarzenia stają się szybsze, czuć coraz większy niepokój głównego bohatera - autor świetnie oddał jego nastroje czy lęki, można było wyczuć niepewność w każdym słowie. 
 "Dziś przeważna część ludzi umiera na epidemię zdrowego rozsądku. Za późno poznajemy, że jedyną rzeczą, której nie należy żałować, to nasze błędy."

PO TRZECIE: STYL
Jak wspomniałam, autor umiejętnie kreował nastrój powieści. Oprócz tego jego powieść czytało się niezwykle przyjemnie przez jego styl. Język, jakim się posługiwał był dopracowany, na najwyższym poziomie. Wydaje mi się, że niewielu autorów popularnych teraz posługuje się tak pięknie piórem, jak pan Wilde. 

Książka w odbiorze nie jest trudna, ale jednak podczas czytania trzeba pomyśleć, kilka rzeczy przetrawić. Jest niezwykłym dziełem, które naprawdę polecam - 10/10

"Każde dobre wrażenie, jakie się wywołuje w świecie, stwarza nam nieprzyjaciela. Aby być lubianym przez ludzi, trzeba być miernotą."


5 komentarzy:

  1. Czytałam i niezwykle miło ją wspominam. Klasyka po którą trzeba sięgnąć :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Skądś kojarzę tytuł, choć książki jeszcze nie czytałam. Chyba muszę to zmienić, bo brzmi naprawdę zachęcająco ;) Świetnie napisana recenzja.

    http://zaliamoon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach ekranizację, która wydaje mi się być lepszym sposobem na zaserwowanie tej historii. Podejrzewam, że z książką mógłbym się trochę nudzić. Tym razem postawię jednak na film :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jakiś czas temu, ale zapada w pamięć ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam książki, ale jakiś czas temu oglądałam film i byłam pod jego wrażeniem, chętnie przeczytam książkę.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja. Słowa nie zawsze chcą płynąć tak, jakbym sobie tego życzyła, ale blokadę łatwiej przełamać wiedząc, że ktoś po drugiej stronie ekranu przeczyta tych kilka zdań.

Staram się odwiedzać blogi komentujących, jednak wybaczcie, jeśli zdarzy mi się nie zajrzeć do Was. Będę nadrabiać moje zaległości - nie krępujcie się zatem linkować do siebie :)