środa, 7 stycznia 2015

Językowo: English Matters nr 50/2015


Z okładki najnowszego numeru uśmiechają się do czytelnika jedne z najbardziej rozpoznawalnych twarzy na świecie - jak już pewnie zauważyliście, są to książę William z księżną Kate i ich młodym potomkiem. Nie bez powodu - im zostało poświęconych kilka stron ciekawego artykułu. Jednak to, co przyciągnęło moją uwagę najbardziej, to dwa inne teksty: o (uwaga uwaga, kujon we mnie się odzywa) technologii mającej ułatwić naukę oraz o przesławnym Mr. Grey'u ze słynnej serii E.L. James. Z tego pierwszego dowiedziałam się o istnieniu naprawdę ciekawych (a czasem i dziwnych) wynalazków - słyszeliście o kuli mającej trzymać leniwego ucznia w miejscu? Nie? Ja też nie.


Z kolei z drugiego wspomnianego przeze mnie artykułu możemy dowiedzieć się kilku ciekawostek, zarówno dotyczących książki, jak i filmu (którego premiera już blisko!). 

Środek gazetki tworzy (bardzo przydatny mi w tym momencie nauki) hmm... plakat? Cóż, chyba tak można to nazwać. Znajdują się na nim informacje dotyczące czasowników frazowych.

Najciekawsze artykuły wieńczy piosenka Dona McLeana "American Pie", która została rozłożona na czynniki pierwsze - zarówno pod względem językowym, jak i treściowym. 

To są rzeczy, które czytało się przyjemnie. Niestety kilka artykułów nie przypadło mi tak do gustu - wywiad z urzędnikiem służby dyplomatycznej USA, artykuł o uczelniach w UK czy o Amsterdamie. Jednak myślę, że to spowodowane jest tym, iż nie za bardzo interesuję się tymi rzeczami na codzień, a artykuły wielu pewnie przypadłyby do gustu. 

Podsumowując: numer dobry, jednak dla mnie mniej ciekawy, niż kilka jego poprzedników. Niemniej mogę go polecić, bo z pewnością będzie przydatny przy doskonaleniu języka, a i czas spędzony nad czytaniem artykułów zmarnowany nie będzie. 

Zostawiam Was już na dziś i dołączam piosenkę z numeru :)




P.S. Wiecie pewnie z tytułu posta, że to 50. numer gazetki - z tego powodu w środku można znaleźć dwa konkursy :))

2 komentarze:

Każdy komentarz to motywacja. Słowa nie zawsze chcą płynąć tak, jakbym sobie tego życzyła, ale blokadę łatwiej przełamać wiedząc, że ktoś po drugiej stronie ekranu przeczyta tych kilka zdań.

Staram się odwiedzać blogi komentujących, jednak wybaczcie, jeśli zdarzy mi się nie zajrzeć do Was. Będę nadrabiać moje zaległości - nie krępujcie się zatem linkować do siebie :)