sobota, 2 sierpnia 2014

Językowo... English Matters wydanie specjalne 10/2014

  Najnowszy numer specjaly English Matters poświęcony jest... Językowi angielskiemu. Zaskoczenie, prawda? Tym razem możemy dokładnie prześledzić losy tego języka. 

  Na samym początku mamy krótką lekcję historii - m.in. jaki wpływ miał Wilhelm Zdobywca na język, czy o walce kontrowersyjnej książki D.H. Lawrence'a z cenzurą. Również nie mogło zabraknąć choć odrobiny informacji na temat twórcy jednego z najsłynniejszych słowników. 

  Brukowce każdy zna lub kojarzy, nie każdy lubi. Ale jak zaczęła się ich era? Jakie rzeczy ich twórcy wymyślali, żeby przyciągnąć czytelników? Tego i wielu innych rzeczy można dowiedzieć się z kolejnego artykułu. 

  Teraz może już nie tak często, aczkolwiek nadal, można spotkać "sweetaśne" wpisy, czy to na facebooku czy na innych platformach rozsianych w otchłani internetu. Ile razy zawierają one spolszczone anglojęzyczne słowa? "Słitfocie", "lajkować" czy "lovciam" jest często spotykane. Okazuje się jednak, że nie tylko Polacy wpadli na pomysł przywłaszczenia sobie niektórych wyrazów, o czym możemy poczytać przez kolejnych kilka stron. 

  Jeśli ktoś miałby ochotę poprzeklinać czy powyzywać kogoś od najgorszych tak, by ten nawet o tym nie wiedział - następny artykuł jest dla niego! Można znaleźć w nim i kilka wyrażeń popularnych dla Brytyjczyków, i kilka tych, które powoli odchodzą w zapomnienie, a także rady, jak w towarzystwie zastąpić brzydkie słówko czymś łagodniejszym - dwa sposoby!

  Mamy również krótką lekcję języka na podstawie piosenki "Hey... Ya" - wiele zawiłości zostało wytłumaczonych w sposób jasny chyba dla każdego. 

Dla fanów literatury również coś się znajdzie - artykuł o kontrowersyjnej literaturze Oscara Wilda, Tennessee'go Williamsa, czy Jamesa Baldwina. 

  W tym numerze jest kilka ciekawych artykułów, aczkolwiek spodziewałam się czegoś bardziej interesującego. Wiele dla siebie nie znalazłam, aczkolwiek może komuś przypadnie on do gustu. Polecam jednak przez wzgląd na naukę słówek, których wiele, jak zwykle, znalazło się w słowniczku. 

3 komentarze:

  1. Nie czytam ang. czasopism, bo bym nic nie zrozumiała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czytam i mnie się zdecydowanie bardziej podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O wydanie specialne!? Jeszcze nie czytałam, a tu bardzo zachecasz.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja. Słowa nie zawsze chcą płynąć tak, jakbym sobie tego życzyła, ale blokadę łatwiej przełamać wiedząc, że ktoś po drugiej stronie ekranu przeczyta tych kilka zdań.

Staram się odwiedzać blogi komentujących, jednak wybaczcie, jeśli zdarzy mi się nie zajrzeć do Was. Będę nadrabiać moje zaległości - nie krępujcie się zatem linkować do siebie :)