sobota, 30 listopada 2013

Podsumowanie listopada



To już koniec miesiąca? Ostatnio żyję bez kalendarza i gdyby nie wszechobecne podsumowania zapomniałabym, że już jest prawie grudzień...
- Napisałam 12 postów (9 recenzji = 6 książek+2 filmów+1 magazynu)
- Przeczytane książki: 8
7) "Zemsta"
8) "Prędkość" - recenzja wkrótce
Ten miesiąc pod względem przeczytanych książek należy do udanych. Żałuję tylko, że nie starczyło mi czasu na więcej.
- Przeczytane strony: 2410 = ok. 80 stron dziennie
- Odwiedziliście mnie już w sumie 18 941 razy, zostawiliście 2 428 komentarzy - za co serdecznie dziękuję :)
- Zorganizowałam rozdanie (które wciąż trwa nawiasem mówiąc!!) - KLIKAĆ W BANER Z BOKU
- Tak prywatnie: dostałam się do drugiego etapu olimpiady z j. angielskiego i straasznie się cieszę :D


A jak tam u Was? Jak Wam minął listopad? Jesteście zadowoleni?

czwartek, 28 listopada 2013

Recenzja #78 "Charlie"

Tytuł: Charlie
Oryginalny tytuł: The perks of being a wallflower 
Seria: - 
Autor: Stephen Chbosky 
Wydawnictwo: Remi
Ilość stron: 218

  Książka ma formę listów pisanych do nieznanego przyjaciela przez nastolatka imieniem Charlie, nieśmiałego i wycofanego, choć niezwykle inteligentnego i wrażliwego ucznia pierwszej klasy liceum w Pittsburgu. Chłopak pisze o swoich pierwszych miłosnych doświadczeniach, relacjach w rodzinie, narkotykach i akceptacji.

Może wydawać się, że nie wyjdzie z tego nic ciekawego. Żadnych nagłych zwrotów akcji, w większości tylko przemyślenia nastoletniego chłopaka o... wszystkim, opisy jego dni. Jeśli komuś tak się wydawało - nie dajcie się zwieść i zaryzykujcie! Nie pożałujecie!

  Charlie rozpoczyna naukę w liceum. Chłopak jest nieco nieśmiały, wycofany od momentu śmierci samobójczej jego najlepszego przyjaciela. Chce być akceptowanym przez rodzinę i znajomych, których zdobył w pierwszych dniach nauki. Towarzystwo, które wybrał nie należy do najgrzeczniejszych, ale nie ma na chłopaka aż takiego złego wpływu - mimo, że dzięki nim narkotyki i alkohol nie były mu już obce, to mógł poczuć, że gdzieś przynależy, co okazało się istotne w trakcie roku, podczas którego dzieje się akcja. Charlie uwielbia czytać, przez co zaprzyjaźnia się z nauczycielem, który podrzuca mu książki. Jednak mimo pozytywnych stron życia chłopak nadal ma problemy, które poznajemy w trakcie czytania. I jak się potem okazuje, nie są one takie błahe...

  Jak już wcześniej napisałam - w tej książce nie było żadnych nagłych zwrotów akcji, wszystko toczy się spokojnym, choć czasem z zakłóceniami, rytmem. Książka ma formę listów, które główny bohater pisze do swojego, w pewnym sensie obcego, przyjaciela o bliżej nie znanym imieniu. Opisuje swoje dni, pisze o doznaniach, uczuciach, które mu towarzyszyły. Niekiedy można się wzruszyć czytając te na pozór zwykłe teksty. Ten rok z życia Charliego okazał się ciekawszy, niż można by na początku myśleć. 

  Bohaterowie są niezwykle barwni. Główna postać jest bardzo złożona. Z jednej strony chłopak chce być akceptowany, ale jego działania były czasem tak nieprzemyślane (bądź przemyślane aż zanadto), że jego próby obracały w pył to, nad czym pracował. Oprócz tego Charlie jest niezwykle inteligentnym chłopakiem z paroma sekretami, które stopniowo poznajemy. 
Przyjaciele - choć każdy z nich to osobny charakter, inna osobowość, to napiszę ogólnie - nie są złymi dzieciakami. Lubią czasem coś zajarać, nie stronią od alkoholu, mają różne orientacje, problemy, ale są w miarę porządni. I oni nie są otwartymi księgami, ich też powoli rozpracowujemy.

  Język wydawał mi się nieco infantylny, aczkolwiek w jakiś sposób to pasowało do całokształtu. Wszystko było wyłożone prosto, a przy okazji nie wprost. Zazwyczaj spotykałam się z dwoma skrajnościami - albo ciężki język, albo wszystko wyłożone jak na tacy. Tu udało się przetrzymać w niepewności, zmusić do myślenia. 
  Mimo, że książka to zebrane listy, to sprawiają one wrażenie dziennika prowadzonego przez młodego chłopaka - jest w nich o wiele więcej, niż zazwyczaj się pisze w listach, szczególnie do obcej osoby. 

  Książka porusza kilka ważnych tematów i jak już powiedziałam zmusza do myślenia. Wydaje się prostą lekturą, ale tak na prawdę ma głębię. Polecam z całego serca - a ja wystawiam ocenę 9/10


wtorek, 26 listopada 2013

Językowo... English Matters wydanie specjalne 8/2013

ENGLISH MATTERS WYDANIE SPECJALNE NR 8/2013


  Z tym numerem specjalnym zrobiono mi ogromną przysługę - to, co w nim się znajduje może mi się przydać do olimpiady z j. angielskiego, w której startuję. "Zwyczaje i tradycje Wielkiej Brytanii" - taki oto napis widnieje na pocztówce z okładki. A o czym to konkretnie możecie poczytać? 

  Na samym początku jest rozpiska wydarzeń na cały rok. Możecie poczytać o takim wydarzeniu, jakim jest "Pancake Day Race", "Swan Upping", "London Fashion Week", czy "Burning the Clocks". Oczywiście to nie wszystko w tym dziale, a jedynie nieliczne z wydarzeń. 
Znacie hymn brytyjski "God save the Queen"? W kolejnym dziale dowiecie się co nieco właśnie o nim, przeczytacie trochę ciekawostek i faktów. 
Wiele ludzi uważa, że najlepiej uczy się języków z piosenek. Tu mamy więc utwór "I will survive" Glorii Gaynor rozłożony na części pierwsze - przydatne zwroty znajdujące się w tekście, nieco gramatycznych zagadnień - to jest coś, co może się przydać!
Co wiecie o królewskiej etykiecie? Ja nie wiedziałam zbyt wiele, aż do przeczytania kolejnego artykułu, poświęconego właśnie temu zagadnieniu. Jest również mini-quiz powiązany z tym tematem. 
Uniwersytet Oxfordski... Marzenie wielu ludzi o dużych mózgach. Dzięki artykułowi poświęconemu tej uczelni możemy dowiedzieć się, jak to tam jest, zobaczyć przystań wielkogłowych od środka.
Jak wyobrażacie sobie Brytyjczyka? Dobrze wychowani gentlemani z parasolką? Jeśli tak, to przeczytajcie artykuł o tych, którzy wyłamywali się z tego stereotypu.
Nie mogło zabraknąć tekstu o mieście nad Tamizą - Londynie, a także o słynnym "Notting Hill Carnival", a także o lokalnych wydarzeniach sportowych

  Jak zwykle artykuły uzupełnione są słowniczkami, a niektóre teksty można odsłuchać na telefonie czy komputerze, w dodatku wszystko uzupełnione wieloma zdjęciami. Tematyka jest zróżnicowana, więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam, zarówno ten numer, jak i wcześniejsze. 

_________________________________________________________________

Pamiętacie o rozdaniu, prawda? :) 
Klikać w baner w pasku bocznym - przekieruje Was na odpowiednią stronę.