Więź
pomiędzy bliźniętami – przypisuje się jej nieraz niemal nadnaturalne cechy. Czy
jednak jedną z nich jest jej niezwykła trwałość? Czy może i ona może zostać zerwana?
JudeiNoah,
NoahiJude, niegdyś nierozłączne
rodzeństwo, niezwykle utalentowane – wrażliwy Noah ma zadatki na malarza, buntowniczą
Jude ciągnie w stronę rzeźby.
Tragedia w rodzinie wywróciła ich światy do góry nogami. Na swojej drodze popełnili wiele błędów, które coraz bardziej oddalały ich od siebie, a skrywane przez nich tajemnice tworzą ścieżki zbiegające się w jednym punkcie – w pracowni zagubionego, genialnego rzeźbiarza.
Tragedia w rodzinie wywróciła ich światy do góry nogami. Na swojej drodze popełnili wiele błędów, które coraz bardziej oddalały ich od siebie, a skrywane przez nich tajemnice tworzą ścieżki zbiegające się w jednym punkcie – w pracowni zagubionego, genialnego rzeźbiarza.
Dawno nie
miałam w ręku książki tak poruszającej. To właśnie ona sprawiła, że po długim
czasie udało mi się zatracić w lekturze na tyle mocno, że wszelkie bodźce
zewnętrzne przestały się liczyć. Myślę, że duży wpływ na to miała kreacja
bohaterów – nie wiem, co jest tego powodem, ale ja się w nich nie wczuwałam. Ja
się nimi stawałam, przeżywałam to, co oni, targały mną uczucia, głównie żal,
smutek, tęsknota. Pomimo nich, nie uważam, by ta książka była przygnębiająca. Humor,
który czasem się pojawiał, rozładowywał nieco napięcia, a delikatnie
rozwijające się wątki miłosne urozmaicały powieść. Dwójka głównych bohaterów jest parą dynamiczną. Sprawiało to, że książka była bardziej interesująca. Każdy w tej historii był inny, nieszablonowy, pojawiały się niezwykle silne charaktery, jak zagubiony Guillermo, czy ... z głową wśród gwiazd. Myślę, że mnogość różnych osobowości sprawia, że większość czytelników odnajdzie kawałek siebie w tej historii.
Bardzo
dobrze została w tej powieści pokazana więź rodzic-dziecko i zabieganie o jej
utrzymanie. Pojawił się też wątek homoseksualizmu, który lubi być wyostrzany,
wysuwany na pierwszy plan. Tu autorka jednak wykreowała go w sposób delikatny, został
owiany nutką tajemniczości.
Powieść
została napisana niezwykle plastycznym językiem, przyjemnym w odbiorze i dopracowanym.
Urozmaiceniem były babcine przysłowia Jude, czy też wyobrażenia przyszłych
szkiców Noaha. Jedyne, co nie bardzo mi się spodobało, to przeskoki w czasie,
które czasem trochę mnie dezorientowały. Dodatkowo mogę powiedzieć, że, w
minimalnym stopniu, historia dawała się przewidzieć. Nie dotyczyło to jednak
najistotniejszych wątków, toteż nie przeszkadzało mi to mocno.
Podsumowując:
książka jest naprawdę warta przeczytania. Niesie ze sobą dużo wartości, nie
jest lekturą, nad którą można ot tak przejść do porządku dziennego.
Ocena: ★★★★★★★★★✰
Tytuł: Oddam ci słońce
Oryginalny tytuł:
Seria: -
Autor: Jandy Nelson
Wydawnictwo: Otwarte
374 strony
