wtorek, 22 grudnia 2015

Kalendarz adwentowy - dzień 22. #182 Nie taki kruchy Kruchy, dwaj tacy sami, choć różni bohaterowie, a wszystko to przy dźwiękach Może Martwych Kotów - "Will Grayson, Will Grayson"

Książka ta wyleżała już swoje na półce, a że tę próbuję oczyścić z nieprzeczytanych lektur, w końcu padło na powieść Greena. Mam lekki chaos w głowie, ciężko mi ująć w słowa to, co czuję po skończeniu tej książki, ale postaram się przedstawić wszystko jak najbardziej klarownie. 

Dwa różne miejsca, dwaj różni chłopcy. Łączą ich dwie rzeczy - obaj nazywają się Will Grayson i obaj przypadkiem znajdują się w Frenchy's. Spotkanie to nie jest tylko nic nie wnoszącą niespodzianką. Od tego momentu życie każdego z chłopców zmieni nieco swój tor. Przyjaźnie zostaną poddane próbie, nowe miłości się ujawnią, a wszystko to będzie miało swój finał na deskach teatru.

niedziela, 20 grudnia 2015

Kalendarz adwentowy - dzień 20. #181 Przejdźmy się "Śladami Aleksandra Macedońskiego"

Rozszerzona historia zmusza ludzi do podejmowania trudnych decyzji, jak na przykład wyboru książki naukowej, którą chce się zaliczyć. I mnie to nie ominęło, mój wzrok padł na "Śladami Aleksandra Macedońskiego". A co tam, raz się żyje. 250 stron to już nie tak mało, choć alternatywa (80 stron o gladiatorach) była bardziej kusząca. Ach, ktoś nade mną czuwał, gdy dokonywałam wyboru!

Po pierwsze, spodziewałam się biografii władcy. Otrzymałam jednak książkę mówiącą chyba o wszystkim poza nim. Może z początku wzmianek o Aleksandrze było więcej, ale z upływem stron stał się on jedynie pretekstem do opisywania jakiegoś miejsca czy wykopaliska z perspektywy historii dziejącej się czasem kilkaset lat po nim. I powiem Wam, że bardzo mi to odpowiadało. Poza tym, wiele było nawiązań do wykopalisk archeologicznych, dużo informacji o poszukiwaniu starożytnych miejsc, przebiegu ich odkrywania. Opisane to zostało bardzo ciekawie, wręcz powiedziałabym, że czytało się to z jakimś napięciem - kopią, kopią, czy to grób Aleksandra? Nie, czy następnym razem się uda? A może coś stanie na przeszkodzie? O, patrzcie, skarb!

Język, choć zaliczany już chyba do naukowych, nie jest ciężki. Momentami można jedynie uznać, że mamy dość nowych informacji, których jest od groma - ale hej! przecież chyba chcemy się dowiedzieć czegoś nowego, prawda? 
Nie jest to bardzo długa książka, w dodatku strony przewija się w szybkim tempie. Mimo stosunkowo krótkich fragmentów dotyczących samego Aleksandra, można dowiedzieć się nieco o jego polityce i życiu, a ta wiedza zaserwowana jest czytelnikowi w tak przystępny sposób, że aż przyjemnie się to czyta. 

Jeśli ktoś lubi historię, interesuje go starożytność, to polecam. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jest to lepsza pozycja na wolny wieczór od niektórych powieści...



Ocena: ★★★★★

Tytuł: Śladami Aleksandra Macedońskiego
Oryginalny tytuł: -
Seria: -
Autor: Bogdan Żurawski
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
260 stron + zdjęcia


sobota, 19 grudnia 2015

Kalendarz adwentowy - dzień 19. Wyniki konkursu!

Bardzo mi przykro, że do konkursu z "Księgą wyzwań Dasha i Lily" zgłosiły się tylko cztery osoby, myślałam, że więcej z Was będzie miało ochotę pobawić się w podchody... Proszę Was teraz tylko o odpowiedź - nagroda była mało atrakcyjna, czy to przez zadanie? :(

No, ale czas na wyniki! Cztery osoby się zgłosiły, każda wypełniła zadanie na 100%, więc każda otrzymała 4 losy :)  Wygrywa: 




Gratuluję i czekam na adres (na withabook.blog@gmail.com) - jeśli dostanę go do poniedziałku jest szansa, że dotrze jeszcze na święta!

A pozostałych zapraszam do udziału w konkursie z "W śnieżną noc"!