Ten
numer pochłonęłam niemal cały od razu. Wiele ciekawych artykułów się w nim znalazło.
Pierwsze, co mnie zainteresowało, to okładkowy artykuł o Księciu Harrym.
Kolejne przeczytałam ciągiem: jeden poświęcony panu zwanym Tennessee Williams,
autorowi filmów takich jak "Tramwaj zwany pożądaniem", czy
"Kotka na gorącym blaszanym dachu", oraz drugi dotyczący polonii w
miejscu, gdzie nie spodziewalibyśmy się spotkać wielu naszych rodaków - na
Haiti. Te trzy artykuły stanowią moje TOP 3 tego numeru.
Coś, co bardzo lubię w tych gazetach, to nauka języka na przykładach, w tym
wypadku było to rozbijaniem na części pierwsze fragmentów scenariusza
wspomnianego przeze mnie "Tramwaju..". Mamy również tu szybki kurs
asertywności po angielsku.
Fani "The walking dead" również znajdą coś dla siebie. Ja, choć
nie oglądam tego serialu, z zainteresowaniem przeczytałam ten artykuł.
Nie można jeszcze nie wspomnieć o dziale "This&That", w
którym mamy trochę humoru i kilka ciekawych faktów w pigułce, oraz o dziale
podróży. Tym razem EM zabrało nas w podróż do Szwecji. Bardzo bym chciała
kiedyś zobaczyć Sztokholm na żywo, także chętnie wysłuchałam tego tekstu. Bo,
oczywiście jak zawsze niektóre artykuły zostały nagrane przez lektora i
dostępne do odsłuchania on-line. Poza tym dostępne są słowniczki z
trudniejszymi wyrazami użytymi przez autorów.
Co do artykułów, które zainteresowały mnie mniej: są to teksty o drifcie,
europejskiej walucie oraz o zawodzie tłumacza (wywiad z Witoldem Skowrońskim).
Zachęcam do zapoznania się z tym numerem, jest on bardzo udany i każdy
chyba znajdzie coś dla siebie




