poniedziałek, 3 sierpnia 2015

I... mamy zwycięzcę!

Ale bym narobiła... Pomyliłam maila "prywatniejszego" z tym blogowym i byłam zaskoczona, że nikt nie wziął udziału w konkursie. Dobrze, że na czas się zorientowałam, bo okazuje się, że MAMY ZWYCIĘZCĘ!

Zwycięzki zrzut przesłała... 

Kinga Włudyka


Zgłoszenia dostałam dwa, także chciałabym wyróżnić Anię S, której zrzut był "spóźniony" jedynie o trzy wejścia - wysłana zostanie niespodzianka :) 

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że tak szybko konkurs się zakończy... Będziecie więc musiały poczekać z wysyłką (i wyborem, w sytuacji Kingi) nagród do czasu aż wrócę do kraju - czyli dopiero pod koniec sierpnia... Wybaczcie, myślałam, że będziecie musiały czekać nieco mniej...

Gratuluję i dziękuję Wam za udział :)

Mini konkurs - złap licznik

Już niedługo licznik wybije 60 000 wejść na mojego bloga, które cieszą mnie niezmiernie! Dlatego też postanowiłam zrobić konkurs z niespodzianką - książką z mojej biblioteczki, będzie kilka do wyboru.
Co trzeba zrobić? 

Zrób zrzut ekranu z licznikiem z liczbą 60 123 i wyślij go na adres withabook.blog@gmail.com


Wygrywa pierwsza osoba, która wyśle zrzut z podaną liczbą. JEDNAK jeśli nikt nie trafi na magiczny numerek, nagroda powędruje do osoby, która zrobi zrzut liczby najbliższej (do przodu, czyli np. 60 124). 

ZAPRASZAM DO UDZIAŁU :) 

P.S.
Jeśli chcesz, możesz dodać blog do obserwowanych i/lub polubić FP, a także udostępnić banner konkursowy. Nie jest to obowiązkowe, ale będzie mi bardzo miło :)



Konkurs się zakończy w dniu wybicia oczekiwanej ilości wejść, a w razie braku "prawidłowych" zgłoszeń do pierwszego maila.

sobota, 1 sierpnia 2015

#165 "Tak krucho"

Tytuł: Tak krucho 
Oryginalny tytuł: Breakable
Seria: Kontury serca (t.2) 
Autor: Tammara Webber 
Wydawnictwo: Jaguar 
336 stron

Landon jako dziecko stracił matkę. Po jej śmierci ojciec odsunął się od syna obwiniającego się o tragedię. Z biegiem lat Lucas stara się zapomnieć o przeszłości, która jednak nie tak chętnie odchodzi w zapomnienie.
Lucas spotyka na swojej drodze Jacqueline - dziewczynę niejako będącą dla niego zakazanym owocem. Jednak, jak wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej...


Nie sięgałam po tę książkę z entuzjazmem, traktowałam ją bardziej jako zapychacz czasu. Moje oczekiwania nie były duże - w końcu czego nowego można chcieć od znanej już historii z "Tak blisko..."? A jak w rzeczywistości książka wypadła?